Domoteka wzbogaciła się niedawno o włoskie wzornictwo z najwyższej półki ale w niespotykanym, kreatywnym wydaniu. Jak mówi Katarzyna Jurek, współtwórczyni showroomu Zuliani Arredi, architektka i projektantkaW Zuliani Arredi fantazje o idealnych wnętrzach stają się rzeczywistością. A perfekcja wykonania, sprawia, że gotowe realizacje często przewyższają oczekiwania. Przestawiamy niezwykłą markę, prosto z Włoch.

 

Co jest motywem przewodnim Zuliani Arredi?

Przede wszystkim, meble z naszej oferty są produkowane we Włoszech. Nazwisko mojego wspólnika – Zuliani, dało nazwę naszej firmie, jest ono tam synonimem doskonałej jakości. Rodzina Zuliani to rzemieślnicy ale i artyści, którzy swoją działalność zaczęli od renowacji zabytkowych mebli. Zresztą od niedawna mamy też w naszej ofercie prawdziwe antyki. Głównie z XVIII i XIX wieku, większość jest malowana i rzeźbiona ręcznie, to prawdziwe unikaty. Nasz salon oferuje projekty zarówno nowoczesne i surowe, jak i klasyczne, nawiązujące do stylów historycznych z regionu Wenecji i Florencji aż po te mocno zdobione, barokowe. Ja projektuję, mój wspólnik Nicola Zuliani dba o realizację. Doskonała symbioza.

Łączenie różnych epok wcale nie jest proste, łatwo tu o kicz.

Studiując i pracując we Włoszech, nauczyłam się łączyć nowoczesność z elementami zabytkowymi lub bardzo ozdobnymi. Włosi są w tym niekwestionowanymi mistrzami. Z kolei studiując w Hiszpanii, doświadczyłam niesamowitej wolności wyobraźni, do dziś uważam, że architekci z tego kraju to prawdziwi poeci. Bardzo lubię takie kolaże różnych stylów, jeśli zna się zasady i ma dostęp do jakościowych produktów – wychodzą z tego fantastyczne realizacje. Często więc sugeruję takie rozwiązania moim klientom. Nie oszukujmy się, nie każda przestrzeń przyjmie komplet mebli i dodatków w stylu schyłkowego baroku – takie ma od nas w swoim pałacu, na przykład książę Kamerunu. Ale zamiast tego, z mojego punktu widzenia, taki ozdobny mebel zyskuje zupełnie nową wartość jeśli wstawi się go do prostego, nowoczesnego wnętrza. Staje się prawdziwą wisienką na torcie, elementem wyróżniającym. I tak na przykład: złocone, rzeźbione zdobienia w zestawieniu z surową, betonową podłogą lub ścianą będą wyglądać nadal zjawiskowo pięknie ale nabiorą jeszcze dodatkowego charakteru.

Polacy rzadko mieszkają w pałacach. Czy Zuliani Arredi pasuje też do małych mieszkań?

Zdecydowanie tak! Ostatnio robiłam projekt dla młodego człowieka z Warszawy. Miał dość małe mieszkanie ale ja uwielbiam takie opcje, są bardzo stymulujące. Wymagają wynalezienia nowych rozwiązań. I tu się to udało – stworzyłam u niego wyspę kuchenną, która po rozłożeniu jednego z elementów zamienia się w stół. Blat kuchenny (nota bene z litego, ponad 200 letniego drewna) w razie potrzeby – rozciąga się a dodatkowo, obie przestrzenie: kuchni i jadalni są formalnie rozdzielone. Ta wydłużona wyspa kuchenna, to mój pomysł który został zgłoszony do opatentowania. Podobnie nowatorskim i totalnie funkcjonalnym pomysłem jest projekt szafy, do której można dostać się z dwóch sąsiednich pomieszczeń. Podświetlony, lekki i funkcjonalny. Studiowałam architekturę i inżynierię budowlaną, w Pawii. Tam zrozumiałam, że ograniczenia dają wyobraźni większe pole do popisu, że łączenie starego z nowym tworzy nową wartość oraz, że jakość materiałów i wykonania musi być najwyższa. Zawsze. Właśnie we Włoszech poznałam mojego obecnego wspólnika, Nikolę. Spotkaliśmy się w mediolańskim mieszkaniu pełnym antyków i mebli bazujących na starych elementach. Nicola przerobił tam, między innymi, zabytkowe  łóżko z klasztoru –  na rozsuwaną szafę w której zawieszono telewizor. Ten mebel był niesamowity.  W projektowaniu nie chodzi jedynie o zdobienie i dodatki ale przede wszystkim właśnie o łączenie różnych konceptów i tworzenie nowych, zaskakujących propozycji. Marka Zuliani Arredi dodaje do tego jeszcze wyjątkową jakość.

To prawda, że jakość jest tu wyjątkowa. Nie trzeba być znawcą. Te meble nie tylko wyglądają ale wręcz proszą, żeby ich dotknąć, przetestować.

Z mojego punktu widzenia, najzwyczajniej nie opłaca się kupować byle jakich mebli ze słabych materiałów – bo za kilka lat trzeba je będzie wymieniać. Kupować i produkować kolejne, bezwartościowe rzeczy, zaśmiecać swoją przestrzeń i świat dookoła. Jestem bardzo praktyczną osobą. Zwracam uwagę na to jak mebel będzie wyglądać za 3 lata, jak będzie sprawdzał się w codziennym użytkowaniu.. Nie możemy być więźniami we własnych domach i drżeć albo denerwować się, że coś odpada czy ciągle jest brudne i widać na tym odciski palców. Nicola jest jeszcze bardziej radykalny. Sam testuje gotowe produkty. Kiedyś przyłapałam go jak uderzał z całej siły żeliwną patelnią w przepiękny blat kuchenny. Oniemiałam. Ale on nie ma litości – wszystko musi być najlepszej jakości. Mamy też sprawdzonych dostawców rzeźbionych, metalowych elementów czy  tkanin. Tworzą się właśnie matryce materiałów według moich projektów, stworzonych specjalnie pod oczekiwania naszych klientów. To wszystko trwa ale warto poczekać, bo jakość jest  fenomenalna. Dlatego zawsze namawiam klientów: Patrzmy na szczegóły, wybierajmy mądrze, świadomie, szkoda wyrzucania pieniędzy i kupowania ciągle nowych rzeczy. Lepiej postawić na cos wyjątkowego i trwałego. Jak antyki, które przetrwały kilkaset lat. My oferujemy podobną jakość i dbałość o detal.

A która realizacja jest Pani ulubioną?

Kocham wszystkie moje projekty, nawet jeśli są w stylu, którego sama nie chciałabym mieć w domu. Są tak dopracowane i dopieszczone, że nie potrafię wskazać ulubionego. To jak z dziećmi – jeśli jest ich kilkoro, nie powiemy przecież, że jedno kochamy bardziej niż resztę. Każdy jest inny, ale efekt oraz cała ich historia, od początku projektowania do powstania gotowych produktów – to emocje i pasja. Proponujemy jednak też katalogi z gotowymi meblami, modułowymi, w których możemy zmienić ustawienia, kolory, materiały. Mamy programy 3D, które prowadzą jednocześnie wycenę i tworzą wizualizację dopasowaną dokładnie do „ram” mieszkania klienta. Od razu można zobaczyć, jak będzie wyglądała ta przestrzeń po zakończeniu prac. Z doświadczenia też wiem, że ten końcowy efekt, „na żywo”, jest zawsze niezwykle pozytywnym zaskoczeniem.

W końcu: diabeł tkwi w szczegółach, a Zuliani Arredi jest marką mistrzowską w każdym detalu.

 

Wszystkich, którzy zapragną doświadczyć, a nawet dotknąć włoskiej precyzji, zapraszamy do salonu Zuliani Arredi mieszczącego się na pierwszym piętrze Domoteki.

 

Zobacz wszystkie aktualności