Alabaster to jeden z najbardziej tajemniczych i rzadkich kamieni świata.

To jeden z powodów, dla których kilka lat temu, marka Alabaster Gallery wybrała go na materiał swoich projektów.

Jej twórców zachwyciło jego piękno, delikatność, oraz niezwykłe właściwości przepuszczania światła.

W Alabaster Gallery, usytuowanym w Domotece, odkryjesz niezwykłą przyjaźń światła i kamienia, dzięki której Twój dom może być jeszcze piękniejszy, a na pewno bardziej przytulny.


 

Renesansowy malarz, Leon Battista Alberti określał alabaster jako “kamień z wewnętrznym światłem”. Rzeczywiście, ten materiał sprawia, że światło staje się miękkie, ciepłe i niesamowicie kojące. Czasem wręcz nieco nieziemskie. Alabaster od wieków był uważany za kamień wyjątkowy, niezwykle cenny. W czasach faraonów wykorzystywano go do budowy sarkofagów, później wykonywano z niego pojemniczki na drogocenne rzeczy, w tym olejki eteryczne, ponieważ długo utrzymywał je w świeżości. Może on być półprzeźroczysty, występuje jednak także w odcieniach bieli, żółci, różu i szarości. Sprawia wrażenie delikatności, ale jest bardzo odporny. Stosowano go także jako element ołtarzy czy witraży, ponieważ kiedy przebija przez niego światło, wrażenie jest niemal mistyczne. Prozdrowotne właściwości alabastru przyciągają ezoteryków i naturoterapeutów. Uważają oni, iż ten kamień emanuje dobrą energią a nawet pomaga przywracać równowagę w organizmie.

Dariusz Duda, właściciel Alabaster Gallery opowiada o tym, jak i dlaczego powstała taka marka oraz jakie projekty realizuje.

 

Jakie były początki Alabaster Gallery?

– Na początku było kamieniarstwo klasyczne, czyli przede wszystkim blaty, podłogi, ściany -wszystko to, co robi się z różnych rodzajów kamienia w domach czy w biurowcach. Jesteśmy polską, rodzinną firmą od 25 lat w branży kamieniarskiej. Mój ojciec był kamieniarzem, ja też bez wahania wybrałem ten zawód. W latach 90 prowadziłem firmę w Wielkiej Brytanii, gdzie pracowałem dla takich gigantów, jak Harrods, Hilton. Zrobiliśmy tam świetne projekty, na skalę, jaka w tamtych czasach w Polsce była nie do pomyślenia. W ciągu pięciu lat miałem okazję zdobyć doświadczenie i know-how oparte na zachodnich standardach. Najbardziej innowacyjne było podejście do systemu pracy i sposobu myślenia o niej. Nauczyłem się wtedy, że zawsze trzeba szukać rozwiązań, iść do przodu, próbować, ale także, że trzeba doceniać specjalistów i wykazywać pełen profesjonalizm. Wszyscy mają równe szanse – owszem – ale wygrywają najlepsi. Tę wiedzę wykorzystałem w naszej firmie po powrocie do kraju.

 

Skąd pomysł na alabaster?

– Po powrocie z Wielkiej Brytanii zrozumieliśmy, że trzeba szukać rozwiązań, których nie ma jeszcze nikt na świecie. Polska jest dziś częścią Europy, Polacy podróżują w najdalsze zakątki świata, mają dostęp do wszystkiego. Kilka lat temu zostałem członkiem zarządu Związku Kamieniarstwa Polskiego. Z racji swojej wiedzy i doświadczeń, reprezentuję Polskę na arenie międzynarodowej. Jeżdżę z wykładami, jestem konsultantem w strukturach europejskich – mam bardzo bliski kontakt ze wszystkim co dzieje w mojej branży. Obserwuję zmiany i trendy. W pewnym momencie stało się dla mnie oczywiste, że czas tworzyć produkty wyprzedzające świat kamieniarski. Zatrudniliśmy do pomocy sztab inżynierów i architektów. Jeśli prowadzi się biznes, który się kocha, w pewnym momencie, człowiek przestaje myśleć jedynie w kategoriach materialnych. Następuje rozwój duchowy – poszukuje się czegoś innego, jakiejś wartości dodanej, zaspokojenia wyższych potrzeb. Tworząc Alabaster Gallery wybraliśmy się właśnie w taką, nieco duchową podróż. Poszukiwaliśmy kamieni, z ludźmi, którzy znają się na ich właściwościach, łączą je z duchowością a nawet ezoteryką – to była (i nadal jest!) fascynująca przygoda. Kamień to nie tylko materiał, to substancja, która ma właściwości uspokajające, kojące, poprawiające koncentrację, pomagające zasnąć. Po latach pracy z kamieniami okazało się, że istnieje wiedza, o której, praktycznie nie mieliśmy pojęcia. A ja uwielbiam się uczyć. Z tysięcy różnych opcji, wyselekcjonowaliśmy alabaster. Kamień, którego jest bardzo mało na Ziemi. Nawiązaliśmy kontakt z kopalniami w Meksyku i zaczęliśmy szukać formy na pokazanie tego niezwykłego surowca.

 

I wtedy pojawiła się idea aby połączyć kamień i światło?

Na dzień dzisiejszy, nie spotkałem jeszcze człowieka, który byłby specjalistą w łączeniu tych dziedzin. Światło zmienia strukturę kamienia, zaczęliśmy więc je dopasowywać. Poza bardziej typowymi produktami typu lampy, żyrandole, kinkiety – tworzymy też podświetlane blaty, sufity, a nawet całe ściany. Opracowaliśmy całkowicie nowy system do podświetlania dużych powierzchni – nie panele, pomiędzy, którymi są przerwy, ale niemal jednolite, emanujące światłem, alabastrowe tafle. Przeprowadziliśmy dokładne analizy fali świetlnej, to jak się rozprasza. Wszystko po to, aby stworzyć światło energooszczędne, zdrowe i przyjemne. Odnaleźliśmy większe bloki alabastru, dzięki czemu możemy wykonywać naprawdę wielkie formaty, tj. podświetlane alabastrowe ściany do łazienki – to światło daje też ciepło. – kiedy nałożymy na nią kilka kropli olejku eterycznego, mamy rodzaj naturalnej aromaterapii. Do tego dochodzą opcje sterowania światłem, nawet jego kolorem. Nasze lampy są mocno zaawansowane technologicznie. Jesteśmy w stanie sterować nimi z telefonu komórkowego. Ja sam, zaprojektowałem ostatnio lampę, która dopasowuje się do człowieka, – jest idealna do czytania, nie męczy wzroku, działa wręcz prozdrowotnie. Oboje z żoną kochamy czytać wieczorami, można więc powiedzieć, że stworzyłem ten projekt właściwie dla nas, ale wiadomo, że nie tylko my jesteśmy miłośnikami książek.

Ale nie tylko tworzycie projekty do wnętrz – zajmujecie się także sztuką?

Tuż przed pandemią współorganizowaliśmy bal charytatywny na rzecz Muzeum Narodowego – współpracowaliśmy z 10 artystami, zajmującymi się szeroko rozumianą sztuką współczesną. Powstały dzieła łączące ich kunszt, wyobraźnię oraz naszą wiedzę i technologię kamieniarską. Sprzedały się za ogromne pieniądze, zasilając przy tym finansowo Muzeum Narodowe.

Sukces tego wydarzenia pokazał nam, że ten kierunek jest przyszłościowy – ludzie szukają kontaktu ze sztuką, z czymś wyższym, pięknym. Nasz organizm, aby funkcjonować prawidłowo, nie może ograniczać się do spraw czysto materialnych. Musi być w równowadze, musi być wyważony. Wszystko jest ważne: praca, dom, rodzina, ale także duchowość i ten zaklęty kamień to nam oferuje. Sztuka i piękno są nam potrzebne tak samo, jak powietrze. jeśli czujemy emocje patrząc na coś, to znaczy, że jest to sztuka. Niebawem organizujemy kolejną wystawę w Galerii Sztuki. Według mnie „natura” jest największym artystą, potrafi stworzyć niezwykłe rzeczy – I ta wystawa będzie próbowała to pokazać.

 

Planujecie ekspansję na świat?

Odzywają się do nas kontrahenci z Rosji, Anglii, Izraela – ale my jesteśmy niewielką, rodzinną firmą, zatrudniającą zaledwie 20 osób. Nie porywamy się więc na razie na podbicie całego świata. U nas wszystko ma być perfekcyjnie dopracowane. Nie pozwalamy sobie na działanie szybkie czy pochopne. Nasz produkt musi przedstawiać sobą najwyższą jakość, co wymaga pełnego skupienia. Światowa ekspansja zabiera mnóstwo czasu i ogromnych pokładów energii. Nie przechwalając się, sprzedawane przez nas lampy mają wyłącznie pozytywne opinie. Żadnych niezadowolonych klientów. Imponujące prawda? Nie są tanie, bo kosztują już od 3 tysięcy złotych. Poza pięknym wyglądem,  dają one niesamowicie przyjemne, zdrowe światło. Sama kula waży trzy kilo i jest absolutnie unikatowa. W końcu każdy z nas lubi otaczać się wyjątkowymi, ładnymi rzeczami, a alabaster na pewno jest jedną z nich. Co więcej, W Alabaster Gallery nie ma dwóch takich samych lamp. Warto się o tym przekonać odwiedzając to niezwykłe miejsce w Domotece.

Zobacz wszystkie aktualności